Scena Zrozumienia — Agnieszka Rzepka-Basta, strona główna
Krąg siedzących uczestników warsztatu widziany z góry; na środku pustej podłogi leży bębenek z pałeczką

Opinie

List od dawnego uczestnika zajęć

Zajęcia teatralne z Panią Agnieszką Rzepką pamiętam przede wszystkim jako część mojego dzieciństwa. Wtedy była to dla mnie przede wszystkim zabawa — spotkania po lekcjach, próby, przygotowywanie przedstawień i wspólne spędzanie czasu z innymi dzieciakami. Nie zastanawiałem się wtedy zbytnio, czego właściwie się uczę. Po prostu dobrze się bawiliśmy i przeżywaliśmy swoje małe teatralne przygody. Zostały mi jednak z tego bardzo dobre i ważne wspomnienia.

Dopiero jako dorosły człowiek zacząłem odkrywać, jak wiele te zajęcia we mnie zostawiły.

Teatr nauczył mnie przede wszystkim uważności. Patrzenia, słuchania i dostrzegania rzeczy, które na pierwszy rzut oka mogą wydawać się nieważne. Gestu aktora, sposobu wypowiedzenia słowa, muzyki, rytmu, scenografii czy światła. Z czasem ta uważność przeniosła się na inne dziedziny kultury. Dzisiaj nie potrafię przejść obojętnie obok dobrego filmu, muzyki czy przedstawienia. Interesuje mnie nie tylko to, co widzę i słyszę, ale również to, w jaki sposób zostało stworzone.

Pamiętam również sztuki, które jako dziecko były dla mnie trudne, a w których grałem i których wtedy nie rozumiałem. Dziękuję Pani Agnieszce, że brała się za takie trudne tematy. Były w nich pytania filozoficzne i moralne, dotyczące człowieka, jego wyborów i odpowiedzialności. Dopiero po latach zacząłem rozumieć, że one również miały na mnie wpływ. Nie wszystko, czego uczymy się jako dzieci, potrafimy wtedy nazwać. Niektóre rzeczy zaczynają w nas pracować dopiero w dorosłym życiu.

Zajęcia teatralne rozwinęły we mnie również wrażliwość estetyczną. Z czasem nauczyłem się odróżniać rzeczy naprawdę piękne i wartościowe od tego, co jest jedynie efektowne czy ociera się o kicz. Dzisiaj bardzo mocno wykorzystuję tę wrażliwość w swojej pracy.

Choć nie pracuję w teatrze, zajmuję się montażem filmu i dźwiękiem. Podczas montażu cały czas trzeba podejmować decyzje dotyczące rytmu, emocji, obrazu, muzyki i ciszy, która też jest muzyką. Muszę wyczuć, kiedy coś jest potrzebne, a kiedy jest już przesadą. Myślę, że część tego wyczucia zaczęła kształtować się właśnie podczas zajęć teatralnych.

Zajęcia nauczyły mnie także współpracy, koncentracji, odpowiedzialności za swoją rolę i uważnego reagowania na drugiego człowieka. Są to umiejętności, które pozostają przy człowieku długo po zejściu ze sceny.

Dzisiaj mogę więc powiedzieć, że nie zostałem aktorem, ale teatr stał się częścią tego, kim jestem. Ukształtował mój sposób patrzenia na sztukę, kulturę i człowieka. A to, co jako dziecko traktowałem po prostu jako dobrą zabawę, po latach okazało się czymś znacznie ważniejszym.

Pani Agnieszko, dziękuję.

Krzysztof E.montażysta filmu i dźwięku, dawny uczestnik zajęć teatralnych
Czarno-białe ujęcie ze sceny: Agnieszka Rzepka-Basta siedzi przy stoliku i wkłada sobie na głowę dużą pacynkę rekina; z boku świeci lampa, obok stoi kamera na statywie